Posty

Wyświetlam posty z etykietą szosa

W odzieży kolarskiej przechodzę na wełnę merino

Co tu się... czyli pojechałam dziś z Poznania do Wrocławia na zupę

Poranki i wschody wymagają trochę zachodu

Jazda po złoto, czyli polowanie na golden hour

Nocna włóczęga emocjonalna

Reakcje łańcuchowe w moim świecie rowerowym

Babie lato i powolność

Wzięłam Hel na solo

Kattowitzkie vajby

Kolej na rower, czyli śladami zwiniętych torów w lubuskim

Riders on the Storm czyli #Rapha Women's 100

Gdynia tu i ówdzie i gdzieś dalej

Krzywy Las i hamaczkowanie nad Odrą

Szybkie ładowanie baterii

Między słońcem a księżycem

Rowerowy wyścig na Torze Poznań czyli GazFullPista CRIT

Nocne świętowanie. Urodziny #nabajku

Powitanie wiosny z szosy