Wyścig Warta Gravel z innej perspektywy

 

Minął miesiąc od doskonałego ultramaratonu Warta Gravel (pssst, chyba zaczynam tęsknić za tymi upałami z sierpnia). To jeden z wielu puzzelków Gravelowej Korony Ultra, ale też jeden z lepszych wyścigów gravelowych w Polsce. Oceniam to z perspektywy ubiegłorocznej zawodniczki, a także członkini social media teamu i wolontariuszki tegorocznej edycji! 

Można powiedzieć, że zarówno dla zawodnika jak organizatorów, sam wyścig jest punktem kulminacyjnym i testem przyjętej strategii działania. Zawodnicy podczas wyścigu żyją jednak we własnej bańce, w której dominują przygotowania sprzętu, stroju, wysiłek fizyczny, skupienie i emocje, w tym najczęściej nerwy. Punktem styku z organizatorem jest zwykle odbiór pakietu startowego, sam start, pitstop i przekroczenie linii mety, ewentualnie integracja przed i po.

Z perspektywy organizatorów, wyścig trwa już od kilku miesięcy z zaliczaniem wielu pitstopów po drodze. Działania mają przynieść korzyści organizatorom, jednak  najważniejsi docelowo są zawsze zawodnicy (tak przynajmniej jest na Warcie Gravel).

Do obmyślonej wcześniej logistyki można było zaliczyć moją aktywność podczas 60 h wyścigu oraz pomoc techniczną w miasteczku, gdy było po wszystkim. Oczywiście z przerwami na sen, zdecydowanie dłuższy niż organizatorów - Asi i Daniela 😉 W ciągu niecałych 3 dni byłam zaangażowana w bieżące nadawanie ze wszystkich fragmentów miasteczka zawodów w Poznaniu i ze znajdującego się na trasie PićStopu w nieocenionej Dąbrówce Leśnej. Polegało to głównie na filmowaniu, robieniu zdjęć i repostowaniu spływających masowo relacji zawodników i kibiców na trasie. Tym samym wierni kibice online, wiedzieli jakie warunki panują na wielu etapach wyścigu, o każdej porze dnia i nocy. Bo wiecie, kropki na mapie to jedno, ale vajbów imprezy z nich nie wyczytacie.

Byłam ciekawa atmosfery wydarzenia, szczególnie tej zakulisowej. To bardzo dobre móc na luzie obserwować zawodników i ich rodziny, przyjaciół, dzielić emocje, zobaczyć znajome twarze i porozmawiać, nie czując presji startu. W dodatku robiąc, to co lubię najbardziej: łapiąc kadry i fajne momenty. Zarówno w trakcie i gdy opadł kurz wrażeń, ciekawie było poznać realia tego typu imprezy z perspektywy Asi i Daniela.

W tym wszystkim towarzyszyła mi moja dzielna psiczka Bajka. Myślę, że jej obecność trochę zrelaksowała kadrę organizatorów oraz połowę miasteczka zawodów przed startem, dając głaskać każdy centymetr swojego miękkiego futerka. Częstą obecnością na placu boju, zasłużyła na miano najbardziej zapracowanej psiej wolontariuszki 😉

Asia, Daniel - dobrze robicie tę robotę i fajnie było Wam pomóc 💪 Dziękuję za zaufanie!

Kolejna edycja Warty Gravel w terminie 23 - 25 sierpnia 2025 r. Gorąco zachęcam do udziału w wyścigu lub pomocy w trakcie wydarzenia!

Gdyby jednak bardziej interesowała Cię relacja z perspektywy zawodnika to zerknij na moją Wartę Gravel z 2023 roku 🙂

A tu trochę zdjęć 👇






















Fot. Maciej Kędziora

Fot. Maciej Kędziora






















Komentarze

Popularne posty